jak Chanel, to nie Coco

No to trafiła mi się szmira co się zowie.  A wszystko przez lekceważenie Pan Intuicji, która już w księgarni znacząco pukała w różową okładkę i w czoło-na przemian. Potem jeszcze swoim ostrym paznokietkiem wycelowała w pierwsze akapity książki, traktujące o tym jak to srebrna kula wisi nad uchem Coco, zamarłej (a wkrótce i zmarłej) w hotelowym holu. Zamiast grzecznie posłuchać, machnęłam lekceważąco ręką na przestrogi spiczastopalcej Pani I.,  i pognałam do kasy. 

Po czterdziestu stronach czytania serdecznie żałowałam mojego postepowania.  A Pani I. tarzała się wytwornie ze śmiechu na moich poduszkach, z wielką satysfakcją podrzucając mi pod nos takie kwiatuszki: „ życie zdaje się rozciągać niczym guma do żucia, czyli w nieskończoność”  ( Cristina Sanchez-Andrade „Coco” str 51), „w ciągu paru minut słaby embrion przeczucia pęcznieje” ( tamże, str 9) czy „ile minut, godzin, dni  lat zmieści się na odcinku dwóch metrów?” (tamże, str 19) . Nic dziwnego,że w konsekwencji Pani I. podsuneła mi pytanie” Ile bzdur może pomieścić 301 stron formatu A5″?  Poszukanie odpowiedzi polecam bardziej wytrwałym czytelnikom. Sama znalazłam tyle chwastów stylistycznych i faktograficznych na pierwszych 70 stronach, że książkę rzuciłam w kąt.  W zamian zabrałam się za ponowne przeglądanie biografii Chanel, którą czytałam kilka lat temu. To solidna i brzmiąca wiarygodnie książka, z której naprawdę można się sporo dowiedzieć o słynnej projektantce. A niedługo doczeka się ona szczególnego zainteresowania, bowiem jeszcze w tym roku wejdzie do kin film o jej życiu. 

mowa o:

Reklamy

9 uwag do wpisu “jak Chanel, to nie Coco

  1. do książki jakoś mnie nie ciągnie (i jak czytam, chyba nic nie tracę), za to na film z Audrey mam wieeelką ochotę 🙂
    pozdrawiam 🙂

  2. Zastanowiłam się właśnie i chyba nie udało mi się przeczytać żadnej dobrej książki wydanej przez Świat Książki. Albo wydawnictwo ma pecha do dobrych autorów, albo ja do wydawnictwa…

  3. net.a.a; tez mam na film ochote, nawet jesli fabuła bedzie cieniutka, to z przyjemnościa na te wszystkie fatałaszki popatrze. Gorzej ze film mało popularny moze byc i niewiele kin moze go wyswietlac
    dormeza; wiesz, chyba cos w tym jest! Dobrze ,że mi to uswiadomiłaś, dzisiaj w księgarni Świata K. szerokim łukiem omijałam ich własne wydania ;).

  4. Ksiazka brzmi koszmarnie i chyba tlumacz maczal w tym palce. Przeciez czytanie o tym, ze „słaby embrion przeczucia pęcznieje” to jak wbijanie gwozdzia w glowe.

    Co do tematu, to rzeczywiscie ciekawy. Skomplikowana postac. Mam nadzieje, ze film pokaze troche jej osobowosci a nie tylko jej pozycje i ludzi wsrod ktorych sie obracala.

  5. maga-mara; Tłumacz pewnie dołozył wisienke do tego zakalca, ale wypiek oryginalny musi sam w sobie byc niestrawny raczej 😉 (to od tych ciasteczek mi sie taka metafora przyczepiła ;)) . Też jestem ciekawa tego filmu, ale boje sie że w ogóle do naszych kin nie trafi 😦

  6. Martha: Jesli chcesz sie dowiedziec czegos o zyciu Chanel, to różowej stanowczo nie polecam ;). Moze Ci sie uda tę czarną wygrzebac w bibliotece, bo w księgarni jej raczej nie znajdziesz.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s