więcej niz pierwsza czytanka

zaczynamy od góry

Opublikowany w NA MARGINESIE, podróżniczo przez buksy w dniu 12 lipiec 2009

“Właściwie mówiąc –powiedział Karol – to już będzie dwa lata jak byłeś na Sycylii, ale mi jeszcze nic o tej podróży nie opowiedziałeś”

Podróże do Włoch, Jarosław Iwaszkiewicz Str 226

etna i cytryny

Żeby nie czekać aż dwa lata, po upływie dwóch miesięcy, z intensywnym współudziałem Pana I. zaczynamy snuć opowiastki o tej, na pewno wartej słów wielu poetów i pisarzy, wyspie. A że Pan I. przesiaduje obecnie w niebiesiech, zaczniemy stąd, gdzie ma najbliżej. Od szczytów Etny.

Piękno masy całej Etny, zawsze od góry pokrytej śniegiem i najczęściej dymiącej, jest czymś tak niezwykłym, tak wzruszającym. Ostatnio mieszkałem w „Timeo” trzy tygodnie i co dzień miałem przed oknem ten widok, i co dzień wzbudzał on we mnie podziw i niepokój. Ta śnieżna piramida siedząca jak babia Góra na niebieskim morzu jest zachwycająca.

I zawsze natycha wierszami. Platen pisał tak pięknie o tym widoku:

Ogromny biały trójkąt jasne gniecie brzegi

Jak nieruchomy obłok, skamieniała chmura,

To Etna. Z niebieskiego morza srebrna góra

Wznosi ku sinym mitom swoje wieczne śniegi

Tamże, str 206.

 

 

Cóż mogę dodać do takiego opisu? Dane liczbowe, świadczące o tym ,że jest to największy Wulkan w Europie i wciąż bardzo żywotny, będą brzmiały zbyt sucho i prozaicznie. Dodam wiec tylko, że Etna wygląda bajkowo zarówno z oddali jak i zupełnie z bliska. Różnica polega na tym, że majacząc na horyzoncie z chmurką dymu u szczytu,  przypomina ilustracje do „lata z Doliny Muminków”. Natomiast w z bliska oferuje zwiedzającemu iście księżycowy krajobraz i złudzenie stąpania po Srebrnym Globie.

etna z bliska 2